Aron Chmielewski o mistrzostwach w Budapeszcie i… wyprawie do Korei

– Od 22 do 28 kwietnia 2018 roku – to oficjalny termin mistrzostw świata 1A. Decyzją kongresu IIHF-u ta impreza odbędzie się na Węgrzech. Czy można powiedzieć, że to szczęśliwa lokalizacja dla reprezentacji Polski?
– Jak najbardziej. Z Budapesztem mamy dobre wspomnienia. Wygraliśmy przecież turniej kwalifikacji do igrzysk. Co prawda Estonia i Litwa tam odstawały od nas i Węgrów. Litwini grali bez Zubrusa. Na pewno jednak była to dla nas udana impreza. Cały czas dobrze pamiętam mecz z Węgrami o pierwsze miejsce i wynik zero do zera po dogrywce. To było ciężkie spotkanie, ale wyszli z niego jako zwycięzcy i rzeczywiście stolica Węgier i tamta hala dobrze nam się kojarzy.


– Do dywizji 1A wracają Słowenia i Włochy, które zagościły w elicie tylko na jeden sezon. Jak ocenisz tę sytuację?
– Tak właśnie stawiałem. Według mnie taki scenariusz był najbardziej prawdopodobny. To dla nas korzystne rozstrzygnięcie jeśli można użyć takiego określenia. Z Włochami dobrze nam się gra. W ostatnim czasie notujemy z nimi co prawda różne wyniki, ale uważam, że są jak najbardziej w zasięgu. Ze Słowenią też wygraliśmy na mistrzostwach w Katowicach. Zatem dobrze, że z elity nie spadła Słowacja, bo było to możliwe. Oni z pewnością byliby głównym kandydatem do pierwszego miejsca za rok w Budapeszcie, bo przecież za dwa lata mają mistrzostwa elity u siebie. Słowacy są też silniejsi od Włochów i Słoweńców.

– Turnieje z cyklu Euro Ice Hockey Challenge zaczynacie w listopadzie od potyczek w Budapeszcie z Włochami, Austriakami i gospodarzami. Czego się można spodziewać?
– Bardzo dobrze, że w tym gronie jest Austria, bo awansowała właśnie na najwyższy poziom. To najlepszy układ by grać z mocniejszymi od siebie. W tym miejscu trzeba podkreślić, że od kilku lat w turniejach EIHC rywalizujemy właśnie z silniejszymi od siebie, albo zespołami na naszym poziomie. Skończyły się potyczki ze znacznie słabszymi i cieszy, bo mamy możliwość porównania naszych możliwości. Dużo w tym względzie się pozmieniało, bo zazwyczaj jeździliśmy na mecze z Rumunią czy Holandią. To było trochę nie na miejscu. Także jestem zadowolony z tego z kim przyjdzie nam zagrać już w pierwszym turnieju tych rozgrywek.

aron3Aron Chmielewski cieszy się, że od kilku sezon polska reprezentacja rywalizuje w turniejach EIHC z mocniejszymi rywalami niż miało to miejsce wcześniej.

– W grudniu daleka wyprawa do Korei Południowej, gdzie w mogącej pomieścić 10 tysięcy kibiców olimpijskiej hali w Pjongczang zagracie z gospodarzami, Kazachstanem i Białorusią. Są nawet plany by w tym turnieju wystąpiło aż sześć drużyn, ale to na razie tylko przymiarki. Byłeś kiedyś w Korei?
– Nie. Będę miał zatem pierwszy raz w życiu na własne oczy przekonać się jak wygląda ten kraj i Pjongczang. Cieszę się, że tam pojedziemy. Myślę, że Koreańczykom zależało na tym turnieju by przetestować arenę przed igrzyskami. Na pewno będzie to świetny turniej. To wielka sprawa zagrać w takim miejscu.

– W lutym przyszłego roku na dwa miesiące przed mistrzostwami świata to wy będziecie gospodarzem turnieju EIHC w Katowicach. Rywale dobrze znani, Włochy, Węgry i Kazachstan…
– Czyli przyszli rywale na mistrzostwach. I to cała trójka. Pewnie przed samym wyjazdem do Budapesztu będą jakieś sparingi, ale ten lutowy turniej to taki generalny sprawdzian, próba sił. Zagramy ze spadkowiczem z elity, zespołem który niespodziewanie nie awansował i gospodarzami mistrzostw, którzy w Kijowie może się nie popisali, ale mają swój poziom. Czekają nas same ciekawe mecze. Każdy będzie chciał w Katowicach pokazać swoją siłę przed mistrzostwami.

aron2Najbliższy sezon będzie dla niespełna 26-letneigo Arona Chmielewskiego już czwartym w lidze czeskiej. Fot. G. Leśniak

– Na co liczysz jeśli chodzi o twoje występy ligowe w najbliższym sezonie?
– Chcę grać jak najwięcej i mam nadzieję, że się to uda. Wbrew informacjom, które ukazały się niedawno nie podpisywałem żadnego nowego kontraktu w Trzyńcu. Mam cały czas obowiązującą umowę. Miałem możliwość odejścia do innego klubu, ale zostałem. Rozmawiałem z trenerami Ocelari na temat nowego sezonu i jestem pozytywnie nastawiony.

Rozmawiał: Grzegorz Leśniak

Zobacz także:

EIHC zagramy na Węgrzech, w Korei i Polsce

Na MŚ pojedziemy do Bydapesztu. Mistrzostwa juniorek znów w Polsce!

Ależ finał! Szwedzi ograli Kanadyjczyków! Brąz dla Rosjan [Wideo]

Po raz pierwszy od 9. lat o złotym medalu mistrzostw świata elity zdecydowały rzuty karne. Hokeiści Szwecji sprawili niespodziankę pokonując faworyzowaną Kanadę 2:1.  Pierwsi gola na lodowisku Lanxess Areny zdobyli Skandynawowie. Na 21. sekund przed końcem II tercji na listę strzelców wpisano Victora Hedmana. W 42. minucie wyrównał Ryan Reilly. Dwudziestominutowa dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, a decydujący rzut karny wykorzystał Nicklas Backstrom.

Wygrywając czempionat w Niemczech i Francji Szwedzi sięgnęli po swój 10. w historii złoty medal mistrzostw świata elity.

W spotkaniu o brąz Rosjanie pokonali Finów 5:3. Gracze Sbornej uplasowali się na najniższym stopniu podium mistrzostw świata po raz 9.

Przyszłoroczne mistrzostwa świata elity odbędą się w Danii.

Przypomnijmy, że polscy hokeiści od 22 do 28 kwietnia 2018 roku będą rywalizować w Budapeszcie w dywizji 1A ze Słowenią i Włochami, czyli tegorocznymi spadkowiczami z elity, oraz Kazachstanem, Węgrami i beniaminkiem – Wielką Brytanią.

Zobacz także:

Na MŚ pojedziemy do Bydapesztu. Mistrzostwa juniorek znów w Polsce!

Na mistrzostwa pojedziemy do Budapesztu. MŚ juniorek znów w Polsce!

Mogąca pomieścić dziewięć tysięcy kibiców Laszlo Papp Sportarena w stolicy Węgier – to obiekt, w którym odbędą się mistrzostwa świata 1A seniorów w hokeju na lodzie w przyszłym roku. Taką decyzję podjął obradujący w Kolonii kongres IIHF.

!Budapeszt_triumfZ halą Laszlo Pappa polscy hokeiście mają wyjątkowo miłe wspomnienia. Fot. P. Bialic/PZHL

Turniej odbędzie się od 22 do 28 kwietnia 2018 roku. Rywalami reprezentacji Polski będą gospodarze, spadkowicze z elity – Słowenia i Włochy, oraz Kazachstan i beniaminek – Wielka Brytania.

Dwie najlepsze drużyny turnieju w Budapeszcie uzyskają awans do mistrzostw świata elity, które w 2019 roku odbędą się na Słowacji, w Bratysławie i Koszycach. Ostatni zespół czempionatu w Budapeszcie zostanie zdegradowany do dywizji 1B.

W Polsce ponownie odbędą się mistrzostw świata 1B juniorek! Zatem młode Polki, które w swoim debiutanckim występie na tym poziomie w Katowicach zdobyły brązowy medal znów zagrają jako gospodynie. – Na przestrzeni pięciu ostatnich lat nasze juniorki zagrają u siebie już po raz czwarty. Zaczęło się na turniejach kwalifikacyjnych w Krynicy i Katowicach. Następnie odbyły się mistrzostwa 1B w styczniu tego roku – mówi członek zarządów IIHF-u i PZHL-u Marta Zawadzka. – Ponownie staraliśmy się o mistrzostwa bowiem bardzo zależy nam na rozwoju hokeja kobiet w Polsce. Zebraliśmy bardzo pochlebne opinie po styczniowym turnieju w Katowicach. Przeprowadziłam w Kolonii wiele rozmów i wszyscy uczestnicy najbliższych mistrzostw w naszym kraju cieszą się, że znów przyjadą do Polski – dodaje Marta Zawadzka.

!juniorki_krynicaTurniej MŚ juniorek zapowiada się wyjątkowo ciekawie.

Biało-czerwone zmierzą się z Wielką Brytanią, Francją, Australią, Chinami i Danią. Turniej odbędzie się od 6 do 12 stycznia 2018 roku. Lokalizacja mistrzostw zostanie wybrana w najbliższym czasie.

Kongres Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie oficjalnie zatwierdził także rozszerzenie MŚ elity kobiet.

!kadra-kobiety-poznan-15-of-27Polskie hokeistki z kadry seniorek za rok znów powalczą w dywizji 1B.

Biało-czerwone wystąpią we włoskim Asiago od 8 do 14 kwietnia przyszłego roku. Rywalami naszych hokeistek będą zespoły Kazachstanu, Łotwy, Chin, Włoch i Korei Południowej. Ta ostatnia drużyna wywalczyła awans z dywizji 2A.

Polscy młodzieżowcy z kadry U20 czempionat 1B rozegrają w Słowenii. Na lodowisku w Bledzie od 9 do 15 grudnia bieżącego roku będą rywalizować ze spadkowiczem z dywizji 1A – Norwegią, oraz Słowenią, Włochami, Ukrainą i Litwą, która wywalczyła awans z niższego poziomu.

Polscy juniorzy w kwietniu 2018 roku wybiorą się do Estonii. Nasza kadra U18 powalczy o awans w stolicy tego kraju – Tallinie w mistrzostwach świata 2A. Rywalami biało-czerwonych będzie zespół gospodarzy, Korea, Litwa, Wielka Brytania i Australia. Turniej odbędzie się od 1 do 7 kwietnia przyszłego roku.

Włosi i Słoweńcy zdegradowani. Znów zagrają z Polską [Wideo]

Polska, Słowenia, Włochy, Kazachstan, Węgry i Wielka Brytania – tak przedstawia się pełny zestaw uczestników przyszłorocznych mistrzostw świata dywizji 1A w hokeju na lodzie. Do zdegradowanej w sobotę Słowenii dołączyli dziś Włosi.

wlochy3W przyszłym roku Włosi znów będą rywalami „biało-czerwonych”.

Podopieczni Stefana Maira przegrali 0:2 z Duńczykami w swoim ostatnim meczu czempionatu elity w Kolonii. Tym samym zespół Italii wraca na poziom 1A po rocznej przerwie. Tak samo stało się ze Słowenią, która straciła szanse na utrzymanie w gronie najlepszych 16 drużyn globu po porażce 2:5 z Białorusią. Drużyna trenera Nika Zupancicia od 2010 roku regularnie corocznie rotuje między elitą i dywizją 1A.

slowenia1Zarówno Słoweńcy jak i Włosi w tegorocznych MŚ elity zdobyli po jednym punkcie.

Przypomnijmy, że na mistrzostwach zaplecza elity w poprzednim roku nasi hokeiści przegrali z Włochami 1:3, a ze Słowenią wygrali 1:0. O tym gdzie odbędzie się przyszłoroczny czempionat zaplecza elity zdecyduje rozpoczynający się w czwartek kongres IIHF-u.

Skrót meczu Włochy – Dania 0:2

 

Skrót meczu Słowenia – Białoruś 2:5

Patryk Wronka dla pzhl.tv: nie żałuję powrotu do polskiej ligi [Wideo]

Do Polskiej Hokej Ligi wraca Patryk Wronka. 22-letni napastnik reprezentacji Polski w minionym sezonie występował w rozgrywkach EBEL w czeskim zespole Orli Znojmo. – Nie żałuję powrotu do polskiej ligi. W Katowicach buduje się ciekawy zespół i mam nadzieję, że będziemy walczyć z najlepszymi – mówi najlepszy napastnik ubiegłorocznych mistrzostw świata w Katowicach. Z Tauronem KH GKS-em Patryk Wronka podpisał roczny kontrakt.

Zobacz także:

Tomasz Malasiński dla pzhl.tv: Dariusz Gruszka? Znam tego pana

Wszyscy chcieli „trzech muszkieterów”. Wybrali Katowice [Zdjęcia]

Tomasz Malasiński dla pzhl.tv: Dariusz Gruszka? Znam tego pana [Wideo]

Takie trio ma tylko Tauron KH GKS. Roczne kontrakty z katowickim klubem podpisało dwóch czołowych napastników reprezentacji – Tomasz Malasiński i Patryk Wronka oraz celujący w powrót do kadry kraju Dariusz Gruszka. – W Anglii moja liga połączyła się z trzecią. Taki poziom mnie już nie interesował. W Katowicach tworzy się znakomity team – opisuje powody swojej przeprowadzki do kraju Tomasz Malasiński:

Zobacz także:

Wszyscy chcieli „trzech muszkieterów”. Wybrali Katowice [Zdjęcia]

Alfabet turnieju w Kijowie, czyli subiektywne podsumowanie MŚ 1A 2017 [ZDJĘCIA, WIDEO]

Od Austrii do zwiedzania. W telegraficznym skrócie w formie alfabetu przypomnijmy najważniejsze fakty zakończonych przed tygodniem mistrzostw świata dywizji 1A w Kijowie.

pa16A jak Austria. Po porażce na inaugurację z Kazachstanem Austriacy wygrali kolejne cztery spotkania i po dwuletniej przerwie zasłużenie wracają do elity. Dla nas porażka na zakończenie turnieju z ekipą, z którą rok temu wygraliśmy w Katowicach, była jak zły sen. Tym bardziej, że przed tym meczem wciąż byliśmy w grze o elitę.

B jak biuro prasowe. Było… W pierwszy dzień nie działał Internet, nie zadbano o… dostęp do prądu ani o wodę czy herbatę dla pracujących nieraz po kilkanaście godzin żurnalistów. Po interwencjach pewne kwestie poprawiono. Wesoło było też na konferencjach prasowych, bo prowadząca i tłumaczka mówiły dużo więcej od… trenerów. Na trybunie prasowej internet był dostępny tylko przez pierwsze trzy dni.

C jak Chwałka. Prezesa Polskiego Związku Hokeja na Lodzie Dawida Chwałki nie mogło zabraknąć na najważniejszej imprezie roku. W wolnym dniu wyjechał do Krakowa na konferencję prasową z Jarosławem Byrkim i Wojtkiem Wolskim przed hokejowym campem w Krakowie.

04s

D jak debiutanci na MŚ. W naszej ekipie było ich trzech – obrońca Bartosz Ciura oraz napastnicy Kasper Bryniczka i Bartłomiej Jeziorski. Przez cały turniej był też z ekipą w Kijowie obrońca Oskar Jaśkiewicz, ale nie dostał szansy gry. W sztabie na mistrzostwa seniorów pierwszy raz znaleźli się też asystent trenera Krzysztof Majkowski i fizjoterapeuta Rafał Malasiewicz.

E jak elita. Trzeci raz gramy o awans do ostatniej kolejki i znów się nie udaje. Po dwóch trzecich miejscach w Krakowie (2015) i Katowicach (2016) tym razem zajęliśmy czwarte miejsce. – Trzeba na nasze możliwości popatrzeć realnie, bo zawsze marzymy i walczymy, ale umiejętności niestety są takie a nie inne. Graliśmy i walczyliśmy ponad przeciętną. Nie mamy tyle talentu co inne drużyny, ale nadrabialiśmy braki walką i charakterem. Tym właśnie możemy konkurować z rywalami, którzy przecież na co dzień grają w mocniejszych ligach – komentował turniej trener Jacek Płachta.

F jak Fasel. Prezydent światowej federacji hokeja Rene Fasel pojawił się na dwa ostatnie dni mistrzostw świata. Przyjmowany z honorami dekorował medalistów turnieju, chętnie udzielił też wywiadu naszej telewizji, a podczas konferencji prasowej mówił m.in. o możliwości powiększenia dywizji 1A za kilka lat.

G jak gospodarze. Dawno już z zaplecza elity nie spadł zespół organizujący turniej. Ukraińcy musieli przełknąć gorzką pigułkę przegrywając wszystkie mecze, ale…

H jak honor. W ostatnim spotkaniu mistrzostw Ukraina omal nie pozbawiła awansu do elity Korei. Z Azjatami przegrała dopiero po karnych, a gdyby zwyciężyła to awans wywalczyłby zespół Kazachstanu.

I jak IIHF. Światowa federacja hokeja turnieje mistrzowskie organizuje perfekcyjnie. Do Kijowa zaprosiła też kapitalnych arbitrów, którzy dali pokaz prowadzenia spotkań. Imponował szczególnie Amerykanin Jeremy Tufts, który widział dosłownie wszystko.

J jak jedzenie. Przepyszne. Zwłaszcza zupy: solianka i barszcz ukraiński. W centrum Kijowa i w okolicach hali mnóstwo było przepysznych restauracji i burgerowni.

J jak jubileusz. W meczu z Koreą swój 150. mecz w reprezentacji rozegrał Marcin Kolusz. Nasz kapitan ma najwięcej gier z obecnie występujących kadrowiczów – 154. Do prowadzącego w tej klasyfikacji Henryka Grutha (240 gier) brakuje mu jednak sporo.

K jak Kazachstan. Największe rozczarowanie turnieju. Do awansu Kazachom zabrakło punktu, który stracili w meczu z Polską. Naszym najlepszym w turnieju, choć przegranym pechowo po dogrywce 0:1.

K jak Korea Południowa. Rewelacja turnieju! Przygotowując się do igrzysk olimpijskich Pjongczang 2018 naturalizowali już pięciu Kanadyjczyków do swojej drużyny a rodzimych nauczyli tak grać, że ich awans po dwóch wygranych z Polską i Kazachstanem był praktycznie przesądzony. Nasz zespół wcale nie musiał przegrać 2:4; jeszcze przy stanie 0:0 zmarnował dwie sytuacje sam na sam, w całym meczu trzy.

L jak lądowanie. 20 kwietnia lot nr LO 751 z Warszawy do Kijowa nie tylko nasi hokeiści zapamiętają na długo. Nad lotniskiem w Kijowie tak wiało, że pilot po pierwszej próbie podejścia do lądowania tylko dotknął kołami podłoża by szybko poderwać maszynę i odejść na krąg. Za drugim razem udało się sprowadzić Airbasa na ziemię, ale niektórzy na pokładzie mieli bardzo blade twarze.

Ł jak Łopuski. W meczu z Kazachstanem omal nie stracił kolejnego zęba (albo kilku) gdy dostał krążkiem w twarz od Marcina Kolusza. Na szczęście został trafiony w brodę, a ponieważ „Miki” to twardy facet to po szyciu w przerwie meczu wrócił na lód. To był w tym turnieju najpoważniejszy uraz w naszej drużynie.

M jak Malasiński. „Malaś” znów był naszym najskuteczniejszym zawodnikiem. Dwa gole i piękna asysta dały mu trzy punkty. W czasie mistrzostw przeprowadziliśmy z nim wywiad nie tylko o hokeju:

N jak nerwy. Trenerzy i kibice hokeja muszą mieć je bardzo mocne, szczególnie w końcówkach spotkań. W Kijowie jeden mecz zakończył się w dogrywce (Kazachstan – Polska 1:0) i jeden z karnych (Korea – Ukraina 2:1).

O jak Odrobny. Wybrany najlepszym zawodnikiem naszej ekipy w całym turnieju (bronił z niemal 93-procentową skutecznością), w meczu z Austrią po pierwszej tercji sam poprosił o zmianę, bo nie czuł się najlepiej.

P jak Pałac Sportu. Widać, że ma już ponad pół wieku. Szczególnie z zewnątrz, bo w środku jeszcze nie wygląda najgorzej. Na meczach gospodarzy nie był wypełniony po brzegi, ale doping, w którym królowało słowo „szajbu” (gola), niemal nie ustawał.

P jak pamiątki. Ceny suwenirów z logo mistrzostw – bluza: 610 HR (100 zł), koszulka: 200 HR (33 zł), czapeczka: 170 HR (28 zł), krążek: 110 HR (18 zł), program turnieju: 60 HR (10 zł).

kate_

R jak Rus. Hotel (300 m od hali), w którym zamieszkało aż pięć reprezentacji. Ukraińcy, sędziowie oraz oficjale mieli siedzibę 200 m dalej, w hotelu Prezydent. Oba podobnej klasy (****) choć czasy świetności dawno mają za sobą.

S jak statystyki. Skupmy się na Polakach – najwięcej goli: Tomasz Malasiński 2, asyst: Patryk Wronka i Grzegorz Pasiut po 2, punktów: Malasiński 3, minut kar: Maciej Kruczek, Jakub Wanacki, Krzysztof Zapała i Grzegorz Pasiut – po 4, +/- (najlepsi): Marcin Kolusz +2, Bartłomiej Pociecha, Zapała po +1, (najsłabsi): Kruczek -7, Wanacki, Aron Chmielewski, Maciej Urbanowicz po 6, strzałów na bramkę: Damian Kapica 14, Wronka 13, Malasiński 12, Krystian Dziubiński 11, Kruczek 10; bramkarze: Przemysław Odrobny 92,74% (obronił 115 ze 124 strzałów), Rafał Radziszewski 55,56% (10 z 18).

T jak transport. Biało-czerwoni z Krakowa do Kijowa i z powrotem lecieli samolotami LOT-u z przesiadką w Warszawie. Część kibiców i dziennikarzy podróżowała „Rotanem”, czyli ukraińskim pociągiem odpowiadającym naszemu pendolino, który z Przemyśla do Kijowa jedzie 6 godzin.

p14

U jak Ukraina. – Tutaj każde wiadomości zaczynają się od informacji o liczbie zabitych i rannych w wojnie na Donbasie – mówił nam Dobiesław Romaniuk, polski kibic z Kijowa, który z synem Mikołajem kibicował naszej reprezentacji już od powitania na lotnisku. W stolicy kraju ślady wojny widać, ale nie na głównych ulicach. Gruz sprzątnięto w boczne rejony.

W jak Węgry. Duże rozczarowanie w kraju „Bratanków”, którzy potrafili ograć tylko gospodarzy 5:3 na inaugurację. „Madziarzy” po spadku z elity liczyli na więcej. My pokonaliśmy Węgrów 2:0, wyjątkowo łatwo. Już w Kijowie działacze z Węgier mówili, że za rok chcą organizować mistrzostwa w Budapeszcie.

Z jak zwiedzanie. Czasu za wiele nie było, ale wizyta na Majdanie to punkt obowiązkowy. Generalnie: duża europejska stolica, z ok. 4 milionami mieszkańców, centrum miasta całkowicie zakorkowane.

Opracował: WM

Wspierali naszych hokeistów, przyjadą do Polski [Wideo, Zdjęcia]

– Jesteśmy zaskoczeni i pozytywnie poruszeni. Nie spodziewaliśmy się tak znakomitych prezentów – powiedział Dobiesław Romaniuk, ojciec siedmiorga dzieci. Jego pochodząca ze Szczecina rodzina od kilkunastu lat mieszka w Kijowie i pomimo ograniczonych możliwości stara się kultywować polskie zwyczaje i język. Dzięki kierownictwu PZHL-u rodzina Romaniuków otrzymywała bilety na każdy mecz polskiej reprezentacji podczas MŚ w Kijowie, a po zakończeniu turnieju prezes Dawid Chwałka i kadrowicze przekazali zestaw hokejowych gadżetów. Szczególnym prezentem było zaproszenie na wakacje do Polski przekazane przez naszych hokeistów w imieniu Członka Zarządu PKOl-u Andrzeja Jaworskiego:

– Dziękujemy za wsparcie w Kijowie. Możliwość goszczenia Państwa w Polsce będzie dla nas ogromnym zaszczytem i honorem – powiedział na zakończenie spotkania prezes Polskiego Związku Hokeja na Lodzie Dawid Chwałka.

Wiceprezes Marek Matuszewski: uczyć się od najlepszych [Wideo]

W Krakowie dobiegł końca organizowany przez Polski Związek Hokeja na Lodzie camp Byrskiego. Przez cztery dni na lodowisku Cracovii ćwiczyło 150 adeptów hokeja i 40 trenerów. – Trzeba się uczyć o najlepszych, a Kanada to obecnie numer jeden w światowym hokeju. To wielka sprawa, że Jarosław Byrski trenuje naszą młodzież, na dodatek wespół z Wojciechem Wolski – mówi wiceprezes PZHL-u Marek Matuszewski, który również spróbował swoich sił podczas zajęć na lodzie w stolicy Małopolski:

Zobacz także:

Wolski szkoli w Krakowie w ramach campu Byrskiego

Jari Byrski: szklanka do połowy pełna

Wolski na lodzie w Krakowie. To będzie szczególny Byrski Camp

Wojtek Wolski: ciągle myślę o Polsce

Prezydent IIHF Rene Fasel: Polski zespół musi dawać z siebie wszystko [Wideo]

– Polskiej drużynie nie dopisało szczęście. Ten zespół musi cały czas ciężko pracować, a efekty przyjdą. Mistrzostwa w Kijowie pokazały, że przed ostatnią serią awansować do elity mogły aż cztery zespoły – podsumowuje turniej na Ukrainie prezydent Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie Rene Fasel w wywiadzie dla pzhl.tv

Polscy hokeiści zakończyli czempionat w Kijowie na 4. miejscu. Do elity awansowała Austria i Korea Południowa. W przyszłorocznych MŚ1A „biało-czerwoni” będą rywalizować z Kazachstanem, Węgrami, dwójką spadkowiczów z Top16 oraz Wielką Brytanią, która jako gospodarz zwyciężyła w MŚ1B w Belfaście.

Wyniki MŚ 1A 2017 w Kijowie:

22.04.2017 (sobota)
Ukraina – Węgry 3:5
Korea – POLSKA 4:2
Austria – Kazachstan 2:3
23.04.2017 (niedziela)
Kazachstan – Korea 2:5
POLSKA – Ukraina 2:1
24.04.2017 (poniedziałek)
Węgry – Austria 1:3
25.04.2017 (wtorek)
Kazachstan – POLSKA 1:0 d.
Węgry – Korea 1:3
Ukraina – Austria 0:1
26.04.2017 (środa)
Kazachstan – Ukraina 4:2
27.04.2017 (czwartek)
POLSKA – Węgry 2:0
Austria – Korea 5:0
28.04.2017 (piątek)
Węgry – Kazachstan 1:3
POLSKA – Austria 0:11
Korea – Ukraina 2:1 k.
1. Austria 5 12 22-4
2. Korea Płd. 5 11 14-11
3. Kazachstan 5 11 13-10
4. Polska 5 7 6-17
5. Węgry 5 3 8-14
6. Ukraina 5 1 7-14
1-2 (Austria i Korea): awans do MŚ elity, 6 (Ukraina): spadek do MŚ dywizji 1B

 

1 2 3 69